Spacerując wczoraj ulica Marszałkowską zauważyłam uroczego pana robota(lub panią robot...w zasadzie ciężko stwierdzić). żółty, pozytywny, z dużym sercem. może to jest sposób na udane życie emocjonalne? może należy pozbawić się emocji, założyć odpowiednią maskę i udawać nieczułą i niedostępną. hmm :P
już widzę te słowa sprzeciwu..
ale
prawda jest taka
że te wszystkie laski
gonią za białym króliczkiem
ba! co jest jeszcze gorsze:
my też!
(już widzę jak Mix wymachuje łapką i mówi "skur...syny")
już widzę te słowa sprzeciwu..
ale
prawda jest taka
że te wszystkie laski
gonią za białym króliczkiem
ba! co jest jeszcze gorsze:
my też!
(już widzę jak Mix wymachuje łapką i mówi "skur...syny")

czując się wywołana do tablicy zabieram głos: pozbawienie się emocji jako sposób na udane życie emocjonalne jest tak samo dobrym pomysłem jak pozbawienie się towarzystwa jako sposób na udane życie towarzyskie! Czyli zero porażek, sukces murowany! Czego sobie i wam wszystkim życzę! :D
OdpowiedzUsuń(tu jeszcze macham łapką i mówię wiadomo-co) :D
hahaha! jak juz dostane sie do wlasnego personalnego compjutera, wysle Wam co-oś, w nawiazaniu do ww. tematu.
OdpowiedzUsuńZgadzam się przy okazji z Miksem - nie żyjesz, nie umierasz ;))))
na emocje nie masz wpływu. ona (emocja) sobie leci i wpada do Twojego black boxa nim zdążysz to zauważyć. więc tak naprawdę nie ma obrony, co najwyżej tak ci się może tylko wydawać.
OdpowiedzUsuńa spotykane na naszej drodze osoby mają ten sam problem. coś im wpada do black boxa i reagują tak jak im ów sprzęt wypluje
OdpowiedzUsuńno dobra na dluzsza mete faktycznie sie to nie oplaca i czlowiek sie czuje pusty. ale z drugiej strony mam wrazenie,ze teraz trzeba zalozyc jakas maske,zeby byc ciekawym dla innych. to wszystko to gra, ktorej ja zasad nie rozumiem. ot moje zdanie na ten temat.
OdpowiedzUsuńno tak, ale i tak wszyscy umrzemy ;-)
OdpowiedzUsuń