czwartek, 20 października 2011

rozstania i powroty Pandy Dżan

Panda Dżan wyruszyła w niebezpieczne rejony Górskiego Karabachu...


Zahaczywszy po drodze o festiwal wina i miodu:)










I tutaj urywa się ostatni ślad po dzielnej reporterce. Przez wiele dni, jak i nocy, nie było śladu po biednej Pandzie Dżan. Kiedy już wszyscy zgodnie pochowaliśmy ją w naszych sercach.....


Niespodziewanie...






Powróciła!

Zmieniona. Nieco mężniejsza! Albowiem droga, przez którą przeszła, ciężka była. Jej oczy wiele widziały, a uszy jeszcze więcej słyszały. Śpieszymy donieść, iż po kliku dniach rekonwalescencji w redakcji pikselozy, a konkretnie u dziwki spod 132, Panda wraca na Kaukaz, pierwszym dostępnym lotem!

Ohh happy day!





niedziela, 2 października 2011

meanwhile w Polszy

sobota, 1 października 2011

Tymczasem w Gruzji