czwartek, 30 czerwca 2011

Na co mnie przyszło

Proszę tylko spojrzeć ProszęPaństwa w jakiejżto dzielnicy przyszło mnie żyć na stare lata!! Mnie!!!?? (WSZOKU)



Piłka jak piłka. W piłkę mogę sobie przecież w domu pograć lub na balkonie (lodżdżii). Ale że rur spustowych nie mogę sobie zniszczyć? Jak każdy porządny obywatel? Ę?

Albo to:



To gdzieżże ja się pytam mam mój samochód myć i naprawiać ja się pytam? Pytam?!?!?

Albo lub też:



Co ten pies jest winien? Cóż on zrobił? Pytam!!!

A ptaki??:



Czy już nawet ptaki mają również cierpieć? Za co? Za cóż ProszęPaństwa?

A rower? Żeby chociaż rower! Ale nic z tego! Proszę spojrzeć:



A tego to już znieść nie mogę!! Żeby na własnym podwórku nie można na dyskorolce! Na co mnie przyszło!!!



Czy za taki kraj walczyłam? Czy na to płacę podatki??

środa, 29 czerwca 2011

E?

O tych, których wychowała ulica, mówi się czasem, że wychowała ich ulica.
Ale czy ci którzy to mówią zastanawiają się nad tym jakaż to ulica wychowała?





tymbark

Wczoraj moje samopoczucie sięgnęło dna, ciało się rozleniwiło a mózg zapragnął obejrzeć kolejny odcinek queer as folk... :/ postanowiłam, że czas najwyższy coś zmienić... zaczęłam od małych kroków- zdrowe śniadanie+ sok tymbark. a ten mi na to:


mam nadzieję, że to podsumowania mojego wczorajszego stanu a nie ekscytująca zapowiedź nadchodzących dni :P

wtorek, 28 czerwca 2011

kuchenne rewolucje

 
Idzie krokiem przyspieszonym Pix



Zaczyna więc biec Mix


Biegnie jak szalona i Knigs!




Tix też chciała, ale butów nie miała.


Łyżka, palnik, fartuszek i wałek!





Na potęgę hello kitty sześć sześć sześć, zaraz będziemy jeść!

Tymbark na dziś

Taka to historia!

Stałże sobie Pan Dziadek na Starym Mieście ze starodawnym złomem robiąc zdjęcia przyrodzie i napotkanym psom



Gdy nagle z kierunku wschodniego nadeszło dziewczę dziarskim krokiem śpiewając sobie piosenkę "hej ho hej ho, na wino i panny by się szło"



I drogi tych dwojga skrzyżowały się w tym punkcie mapy świata. Dziewczę jako miłośnik rozwalonych gratów i starych szmelców zatrzymało się i serce jej drgnęło. "oszkurka psiaMać kurzaTwarz" pomyślało dziewczę. "ojajebię" zawtórowało serce.



Postanowiło dziewczę użyć całego uroku swego i czaru i powabu i zagadało przełamawszy wrodzoną nieśmiałość do Pana Dziadka
"Panie. a co to za stare rozwalone dziadostwo? jakże tego złomu się używa?"



Pan Dziadek rozpoznawszy w dziewczęciu bratnią duszę natychmiast zaczął opowiadać i pokazywać
"a tu trzeba nacisnąć, tu kopnąć dwa razy, tu przytrzymać a tu uderzyć młotkiem, tu zaś trzeba pięścią, inaczej nie idzie"



Ucieszyło się dziewczę niezmiernie poznawszy sekrety starego szmelcu i w głowie już jęły się kotłować myśli niecne.



"Przecież taki złom fajnie będzie wyglądał w moim pokoju pełnym innych gratów rozwalonych i dziadów metalowych" pomyślało.
"Pan Dziadek na pewno szybciej ode mnie nie biega, przecież nikt ode mnie szybciej nie biega, oprócz Tixa." myślało dalej.
"I Knigsa" dodał rozum, "i Miksa" dodała wątroba.

"ha!" pomyślało dziewczę. i jak pomyślało, tak też zrobiło.



Wstyd mówić, ale Pan Dziadek tyle był widział złom swój starodawny. Czyli figa z makiem moi drodzy. Strzeżcie się owego dziewczęcia wszelcy posiadacze gratów, złomów i dzadów!

Mieć ciastko, zjeść ciastko

 Zaczęło się niewinnie
 redakcja Pikselozy postanowila otworzyc, zainaugurowac nowy cykl spotkan i fotorelacji:
 "Gotuj z Pikselozą".
 Jednakowoż po spożyciu marchewkowej zupy na ostro...
 zaczęło się!
 Znowu kłótnie, znowu spory, znowu rękoczyny
 trzeba było znaleźć jakie działanie zastępcze
 co lepiej łagodzi obyczaje niż jedzenie?
 Miks do dzieła
 Knix do dzieła
 Trach, ciach, ciach
 - W kuchni używamy tylko najlepszych produktów - mówi Miks. - Fertrejd, PRL, społem... - wymienia.
 Knix nie słucha, przepadła.
 Tigs tym bardziej. - Mąka, cukier, proszek do pieczenia - ekscytuje się.
 ...czekolada Wedel - wymienia Miks.
 Matka z dzieciątkiem patrzy, patrzy
 Ciastka się rumienią
 Knix robi dramę
 Miks zawiaduje pracą.
 Zmywa, sprząta
 i na co jej przyszło, ja się pytam...

Tymbark - Jaczesko, trzymaj gacie!

poniedziałek, 27 czerwca 2011

Pixeloza radzi

W razie gdyby na randkę się chciano wybrać i z braku miejsca nie wiadomo gdzie, Redakcja Pixelozy proponuje i doradza miejsce zupełnie świetne:



Proszę wytężyć oko i wzrok, gdyż nazwa mówi sama za siebie Proszę Państwa!

Tam też i ja byłam, miód i wino piłam i com widział i słyszał w księgi zamieściłam!