Czasem zdarzy się tak, że zwykły śmiertelnik na swej drodze natknie się na prawdziwą gwiazdę.
Wtedy wydaje mu się, że złapał Boga za nogi, głowę, koronę.
Jednak szybko nastąpi otrzeźwienie, gdy
gwiazda wybierze towarzystwo innej gwiazdy.
Takie jest życie, moje drogie dziatki. C'est la vie, putain!




ale ale. jedno pytanie. który z tych dwóch to śmiertelnik, a który wielkaja nastojaszczaja zwiezda? Putin!
OdpowiedzUsuńNa pewno nie chodzi o tę groupies we fjolecie! Ej, weź se nie kręć filmów, Dziewczyna!
OdpowiedzUsuń