
Otóż onego dnia udałam sie byłam w zupełnie-inne-miejsce które znajduje się całkowicie-gdzie-indziej. I tam w Pewnym Tajemniczym Ogrodzie napotkałam Krasnala! O-gro-do-we-go! (a-to-ci-niespodzianka-była)
Ale to nie koniec niespodzianek był! W tym też ogrodzie napotkałam także (ajakże!) Żaby Niezwykłej Urody. Proszę proszę. Oto i kolejny dowód:

Był tam też a i owszem Królik o Uśmiechu Mony Lizy. Oto dowód na Królika:

Uśmiechnął się on był do mnie uśmiechem Mony Lizy, po czym zdaje mi się iż się obudziłam.
to ogród z bajki był. czy w okolicy rosły grzyby?
OdpowiedzUsuńjak po deszczu!
OdpowiedzUsuń